Pamiętnik Fotograficzny 2019 | Podsumowanie Roku

  Kolejne osiągnięcia, ale i kolejne cele. To był rok wielu nowych kadrów oraz mnóstwa nauki i doświadczeń. Tego posta miało tu nie być...

 

Kolejne osiągnięcia, ale i kolejne cele. To był rok wielu nowych kadrów oraz mnóstwa nauki i doświadczeń. Tego posta miało tu nie być, ale odleżał swoje i okazał się dla mnie jednak ważny: wytycza dalszą drogę. Oto podsumowanie 2019 roku!

 

Kurs Fotograficzny

Plener.

 

Patrząc z perspektywy czasu, kurs fotograficzny był jednym z najlepszych wyborów, które podjęłam w życiu. Chociaż czasem się nie chciało, chociaż w weekend można było oglądać cały dzień seriale.

Teraz widzę, że ciężko mi samej byłoby zdobyć tyle wiedzy — przede wszystkim praktycznej.
Fotografia klasyczna, analogi, klisze, studio fotograficzne do dyspozycji wraz z całym osprzętowaniem... Ludzie! Ludzie z pasją, wiedzą i chęciami do pomocy.



Zakochane papryczki.

Kiedy teraz sobie to wszystko przypominam, pisząc ten post, odczuwam ogromną wdzięczność. Wyniosłam z owego kursu tak dużo, że mogłabym napisać o tym całą książkę. (Z tym że jej nie piszę, a udzielam się tutaj, na blogu).

Miło wspominam jeszcze dzień, gdy dostałam dyplomy. Niby nic wielkiego, a jednak są potwierdzeniem wielkiego kroku, zdobionego na przód...


Drugi Rok Studiów  

Wciąż siedząc na zajęciach, próbując zrozumieć co się właśnie dzieje, zadaje sobie to najczęściej nurtujące studentów pytanie: co ja tutaj robię? No... wychodzi, że coś robię, skoro dotrwałam do drugiego roku studiów informatycznych. Już drugiego!

Nie da się zaprzeczyć, że jest to trudny kierunek, jednak bardzo praktyczny. W dobie tak ogromnego skomputeryzowania lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć skąd to się wzięło i jak działa.

Moim dużym celem jest, aby te studia ukończyć.

Mimo trudów związanych z nauką na tym kierunku ma on zbyt dużo zalet, żeby go tak po prostu odpuścić. Mogę być średnim informatykiem — nie każdy musi być we wszystkim geniuszem — ale chcę przejść tę drogę do końca.

 

Książki 

 
Lubimyczytac.pl głosi, że w tym roku przeczytałam 30 książek. Pewnie coś około tego będzie.

Należy zaznaczyć, że niektóre tytuły czytałam któryś raz z kolei jak np. trylogię Metro 2033. Warto też dodać, że książki o językach programowania mają więcej niż tysiąc stron... No i niektóre podręczniki tylko przeleciałam, więc nie są uwzględnione.

Dużą część przeczytanych przeze mnie książek stanowią jeszcze te o fotografii i psychologii. Dwa bardzo ciekawe tematy, pasjonujące, w które w 2020 zamierzam dalej się zagłębiać.

Czarodzieje i mugole

Nareszcie to zrobiłam! Zaczęłam czytać Harry'ego Pottera! Za późno? No może. Chciałam to zrobić już od kilku lat, ale jakoś nie było ku temu okazji. W sumie zostały mi tylko Insygnia Śmierci. I, och, jak się cieszę, że się za to zabrałam! Opowieści o czarodziejach są o wiele lepsze, po podręczniku od statystyki. Odprężają tak bardzo, że ciężko się oderwać.

 

Konkursy 


W środku roku postanowiłam sobie, że zacznę brać udział w jakiś małych konkursach fotograficznych. Moim celem było ćwiczenie, aby może kiedyś spróbować w jakichś bardziej prestiżowych rywalizacjach.

Efektem niektórych z konkursów było to, że mogłam pokazać się szerszemu gronu odbiorców np. w gazetach. We wspomnianym już w poście Pożganie Lata napisałam o Tygodniu Oko (lepsze to niż nic). Niedawno też, to o wiele bardziej mnie cieszy, moja fotografia znalazła się w Echach Leśnych.

Czas zacząć jeszcze bardziej doceniać te małe rzeczy. Od nich zaczynają się wszystkie inne. 

 

Piękne miejsca nie tak daleko: moja mała misja


Na początku roku przejrzałam Internet w poszukiwaniach zdjęć przedstawiających moją okolicę. W końcu mówi się o niej, że jest atrakcyjna pod wieloma względami. Jednak ogromnie się zawiodłam.
Niewiele było materiałów, chociaż dobrej jakości i ogólnie ładnych.

Dlatego podjęłam się małej misji, której efektami od czasu do czasu dzielę się na Instagramie.
Fotografuję moje stare ulubione miejsca, ale też te, które odnalazłam dopiero niedawno, błądząc po dogach i dróżkach. Nie pytajcie mnie gdzie je znaleźć. Ja nikogo nie pytałam. Po prostu tam trafiłam. Wystarczyło się rozejrzeć...

 

Trzymam się planu!

*to nudna część, jeśli chcesz, możesz przejść dalej*

Od kilku dobrych lat próbowałam w jakiś sensowy sposób zorganizować mój czas, aby jak najmniej go marnować. Nie od dziś wiadomo, że to nie jest tak, że brakuje czegoś na tarczy zegara. To ludziom brakuje ogarnięcia. I ja, z moją chęcią doskonałości, musiałam coś z tym zrobić.

Pisałam jakieś plany, coś tam, już nawet nie wiem co i jakoś mi nie wychodziło... W końcu trochę zluzowałam.

Zaczęłam od zastanowienia się, jaki jest mój główny duży cel, potem przeszłam do mniejszych i postarałam się, żeby wszystkie były możliwe do osiągnięcia (lepiej schudnąć kilogram w styczniu niż dwadzieścia w przyszłym roku). Na koniec wprowadziłam trochę z metody Slide Ege, o której kiedyś usłyszałam i ruszyła machina! W końcu kupiony na początku roku kalendarz się do czegoś przydał.

W każdym razie robienie rzeczy mniejszy partiami zaczęło działać. W ten sposób mogę ogarniać naukę na studia, robić zdjęcia, pisać na bloga (tak piszę, ale nie publikuję), śpiewać, grać na gitarze... I nie przejmuję się, jak coś nie pójdzie zgodnie z planem.  


Gdzie jest mój cel?

Znalazłam odpowiedź na to pytanie. To dla mnie coś bardzo ważnego. Wiem, dokąd zmierzam. O szczegółach nikt nie musi wiedzieć — przynajmniej na razie ;)

 

Pierwszy krok do spełnienia dawnych marzeń: fotografia koncertowa

Pełna relacja do obejrzenia na Facebooku: Walk With Photography.

Tak jak w 2018 wyruszyłam na małą przygodę po lasach razem z dzieciakami (i ambitnymi ludźmi), tak w 2019 zrobiłam coś, co sądziłam, że ciężko będzie mi zrealizować.

W zadymionej ciemniej i lekko już wysłużonej sali sfotografowałam mój pierwszy koncert — debiutancki koncert Evergreen, o którym wspomniałam już w poście Pożegnanie Lata.


Warunki były okropne do robienia zdjęć. Jednak czyż nie takie właśnie okoliczności najwięcej uczą? A no właśnie — dlatego nie mogłam lepiej trafić! Myślę, że właśnie w takich sytuacjach okazuje się, czy ktoś się nadaje... Ile wie, ile jeszcze musi się oduczyć.  


Poza tym wiecie, co napisałam w pierwszym poście (który został usunięty) na tym blogu? Napisałam, że moim marzeniem jest, by być jak Tim Tronckoe — człowiek fotografujący moje ulubione zespoły muzyczne w akcji. Robi to znakomicie! 

Z czego jesteście najbardziej dumni w 2019?  

Instagramowe Top 9.


Zobacz Także

39 komentarze

  1. To pierwsze zdjęcie po prostu wysadza z kapci.......

    Mam taką znajomą, studiuje informatykę na drugim roku. Jest geniuszem. To jednak nie mój świat... ale fotografia owszem.

    Metro... taaakk... XD

    Zdjęcie pomostu nad (chyba) jeziorem jest niesamowite. Tak pięknie wyraziste. No i bagniska leśne (zdj. pod spodem), miejsce jak marzenie. Bardzo lubię takie, a zdjęcie odzwierciedla zaklętą w nim... ciszę.

    O tak, zadymione, kiepsko oświetlone lokale i koncert. Ciężka sprawa, ale to wykonalne. Rok się męczyłam z taką robotą ;P ale to naprawdę niesamowita przyjemność móc współpracować z muzykami. Tęsknie za tym bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, też chętnie kontynuowałabym pracę z muzykami i jak już mowa o postanowieniach noworocznych, to można by to zawrzeć :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia! Gratuluję wytrwałości :)
    Doskonale rozumiem, jak ciężko bywa w weekendy, kiedy w tygodniu jeszcze mnóstwo obowiązków. Znam z autopsji: w tygodniu praca, w weekendy kurs (zupełnie oderwany od tego, czym zajmuję się zawodowo) :)

    Spełnienia kolejnych marzeń! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i wzajemnie!

      Dobra organizacja i da rade wszystko pogodzić. Oczywiście w planowaniu trzeba pamiętać o odpoczynku. Odpoczynek to podstawa.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Wspaniały rok i cudowne zdjęcia! Szczególnie podobają mi się te zrobione w lesie i te z rozrzuconymi książkami. Kiedyś też myślałam o kursie fotograficznym, ale ciągle brak mi czasu. Moja praca nie pozwala mi mieć cały czas tych samych określonych dni wolnych, a na kurs musiałabym jechać do innego miasta. Jednak może jeszcze się uda. Na razie jestem próbuję sama lub z pomocą męża, który już tę wiedzę ma:) Chyba też powinnam popracować trochę nad organizacją swojego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      Możesz łatwo obejść się bez kursu i wykupić jakiś online (np. u Tomasza Zienkiewicza) i korzystać z niego wtedy, gdy masz czas lub po prostu korzystać z zasobów Internetu, gdzie informacji jest wystarczająco. Każde rozwiązanie będzie dobre, gdy jest determinacja.
      Albo właśnie, brzydko mówiąc, wykorzystać najbliższych :D

      Usuń
  4. Witam w klubie, ja mam skończoną informatykę.
    Masz piękne zdjęcia, które zachęcają do zapisania się na jakiś kurs. Już kiedyś o tym myślałam, ale coś mi przeszkodziło. I zainspirowałaś mnie z tymi konkursami. To faktycznie dobry sposób na pokazanie siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję ukończenia tych wymagających studiów!

      Bardzo dziękuję i jest mi niezmiernie miło, że udało mi się Ciebie do czegoś zainspirować.

      Usuń
  5. Masz rację, z tych zdjęć trzeba być dumnym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiekne zdjecia ! Az zapieraja dech w piersiach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia, życzę sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ze zdania matury haha :D Powodzenia na studiach, na pewno nie będziesz średnim, tylko super informatykiem! :)
    Zapraszam :)
    ania-el.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! Matura to zakończenie pewnego etapu w swoim życiu i zaczęcie nowego ;)

      Usuń
  9. zdjęcia robisz po prostu magiczne wow brak mi słów na ich piękno:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że Ci się podobają. Wiele to dla mnie znaczy :)

      Usuń
  10. Moje uznanie za całokształt... a przede wszystkim za zdjęcia.
    Życzę sukcesów w nowym roku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały rok za Tobą, pełen spełnionych marzeń :D Zdjęcia przepiękne, po prostu pełne magii i tajemnicy. Naprawdę nie mogę się napatrzeć <3 Te wszystkie leśne ciągną mnie jak magnes:)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu sukcesów w Nowym Roku, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękne zdjęcia, masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcia artystyczne. Trudno mi było oderwać od nich oczy. Dużo nowych świetnych pomysłów i ich wykonania życzy Maria.

    OdpowiedzUsuń
  14. O raju jakie cudowności. Zostaję na tym blogu na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię robić podsumowania, mam wtedy poczucie, że coś udało mi się osiągnąć, a zapisane punkty mają trochę większą moc, niż gdybym tylko o nich myślała :). U Ciebie dużo się działo, podziwiam naukę na kierunku informatycznym i zazdroszczę przeczytania 30 książek :). A Harry'ego Pottera też jeszcze nie czytałam i mam w planach to nadrobić (kupiłam piękne ilustrowane wydanie, właściwie po to, aby zachęcić dziecko do czytania, ale sama też na tym skorzystam :)). Planować też lubię, mimo że tak naprawdę nie mamy nad niczym kontroli, to fajnie wyznaczać sobie jakiś kierunek działania. A jak się nie uda, to też nie będzie dramatu. Pozdrawiam! :)
    P.S. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że jak się nie uda, to nie koniec świata. Po to są porażki, by motywowały ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Przepiękne zdjęcia! Z chęcią zobaczyłabym więcej zdjęć nawiązujących do fotografii koncertowej! :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina [blog]

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak czytam twoje słowa o tym kursie... i chyba w końcu zdecyduję się na kurs w mojej dziedzinie. Możnaby oglądać seriale, ale rozwijać też się trzeba ;) dzięki za motywację!

    Twoje zdjęcia są magiczne. Życzę ci, by to twoje marzenie się spełniło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww, bardzo się ciesze, że poczułaś motywację! Oby Cię nie opuszczała.

      Dziękuję Ci bardzo <3

      Usuń
  18. Twoje zdjecia są przegenialne. Mają niepowtarzalny klimat i uchwycone 'to coś'. Aż chciałoby się wejść głębiej w ten las i maszerować nim przez kilka chwil. Patrząc na Twoje zdjęcia lasu wręcz słychać szum drzew na wietrze, śpiewające w oddali ptaki, czuć zapach wilgotnej ściółki.
    Nie przestawaj tworzyć, te fotografie to sztuka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam Harrego Pottera i cieszę się, że i Tobie przypadł do gustu ;)
    A po za tym interesujący post i przede wszystkim prześliczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Robisz niesamowite zdjęcia, no nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak przyjemnie patrzy się na tak dobrze wykonane zdjęcia, można wówczas do nich dopisać własną historię.

    OdpowiedzUsuń
  22. Fantastycznie. Życzę wielu kolejnych fascynujących kadrów.

    OdpowiedzUsuń
  23. o wooow! przepiękne zdjęcia! Co do informatyki, gdybym mogła jeszcze raz wybrać kierunek studiów, pewnie też padłoby na informatykę. Pomimo, że jej nawet nie lubię to wiem, że to pewnik w obecnych czasach.
    A Harrego Pottera też dopiero w zeszłym roku obejrzałam pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdjęcia z książkami są cudowne! Harry'ego czytałam jeszcze w podstawówce i to była jedna z moich ulubionych serii w tamtych czasach :) Myślę, że informatyka to świetny kierunek, nawet jeśli nie planuje się ściśle pracować w tej dziedzinie. Gratuluje zrobienia kursu, robienia zdjęć koncertowych, brania udziału w konkursach... i połączenia tego ze studiami. Moim celem na ten rok jest właśnie jak najlepsza organizacja czasu, by starczało go na rozwijanie pasji i studia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Wszystkie zdjęcia znajdujące się na stronie są mojego autorstwa. Nie kopiuj ich.